📚 29 września 2026, godz. 19:00
Tove Ditlevsen
Tym razem w Bookclubie czytamy „Trylogię kopenhaską” Tove Ditlevsen. Będzie o dorastaniu w robotniczej Kopenhadze, ambicji większej niż świat, w którym przyszło się urodzić, pisaniu jako sposobie na zdobycie własnego miejsca i o tym, ile może kosztować kobietę próba życia na własnych zasadach.
Tove dorasta w ubogiej rodzinie w robotniczej części Kopenhagi.
Od początku wie właściwie dwie rzeczy: że świat ma wobec niej dość konkretny plan
i że ona sama najchętniej zrobiłaby coś zupełnie innego. Chce pisać.
Problem w tym, że bycie poetką nie znajduje się wysoko na liście rozsądnych zajęć
przewidzianych dla dziewczyny z jej środowiska.
„Trylogia kopenhaska” prowadzi nas przez trzy kolejne etapy jej życia:
dzieciństwo, młodość i dorosłość. Tove zaczyna publikować, wchodzi do świata literatury,
zakochuje się, wychodzi za mąż, zostaje matką i stopniowo zdobywa życie,
które kiedyś wydawało się całkowicie poza jej zasięgiem.
Tyle że spełnianie marzeń okazuje się znacznie mniej uporządkowane,
niż zazwyczaj wygląda to w opowieściach o sukcesie.
To także bardzo mocna historia o klasie społecznej.
O tym, że można wyjść z miejsca, w którym się dorastało,
ale ono niekoniecznie wychodzi z człowieka.
Ditlevsen pokazuje awans społeczny bez specjalnego lukru:
razem ze wstydem, poczuciem niedopasowania, pieniędzmi, których kiedyś nie było,
i świadomością, że wejście do nowego świata nie oznacza automatycznie,
że będzie się w nim czuło jak u siebie.
Jest tu również kobiece ciało, seks, małżeństwa, macierzyństwo,
aborcja i nieustanne negocjowanie tego, ile własnego życia można właściwie zachować dla siebie.
Ditlevsen nie próbuje być wzorową bohaterką swojej autobiografii.
Bywa egoistyczna, zakochana, okrutna, zabawna, bezradna i bardzo świadoma
własnych sprzeczności — i chyba właśnie dlatego tak dobrze się ją czyta.
Ostatnia część robi się znacznie ciemniejsza.
W jej życiu pojawia się uzależnienie od opiatów, a historia kobiety,
która przez lata konsekwentnie zdobywała coraz większą niezależność,
zaczyna zamieniać się w opowieść o utracie kontroli.
Bez wielkich deklaracji i bez romantyzowania autodestrukcji.
Będzie więc o ambicji, klasie, pisaniu, miłości, macierzyństwie,
uzależnieniu i kobiecej niezależności — ale też o dość niewygodnym pytaniu:
czy zdobycie życia, którego się chciało, oznacza w ogóle,
że człowiek będzie umiał w nim być szczęśliwy. 🍷📚
W cenie spotkania: kieliszek wina (białe, czerwone lub bezalkoholowe) oraz drobne przekąski.
💬 Czytasz z nami?
Dołącz do naszego Ala ma wino Bookclubu na Fable, gdzie dzielimy się wrażeniami, cytatami i kontynuujemy rozmowy także między spotkaniami.
👉
Dołącz do grupy Bookclubu na Fable
Tickets
- Hania
- Ala
- Ada
- Ewa
- Laura
- Zuzanna
- Martyna
- Adrianna
- Natalia
- Marta
- Zosia
