📚 1 września 2026, godz. 19:00
Jennifer Croft
Tym razem w Bookclubie czytamy „Wymieranie Ireny Rey” Jennifer Croft. Będzie o tłumaczeniu, kulcie wielkich pisarzy, rywalizacji, obsesji, sile języka i o tym, co może się wydarzyć, kiedy ośmioro tłumaczy zostaje w środku Puszczy Białowieskiej z cudzym arcydziełem i bez jego autorki.
Ośmioro tłumaczy z różnych stron świata przyjeżdża do domu słynnej polskiej pisarki Ireny Rey,
położonego w Puszczy Białowieskiej. Cel jest konkretny: wspólnie pracować nad przekładami
jej najnowszego opus magnum, „Szarej eminencji”, tak aby książka mogła ukazać się
niemal równocześnie w kilku językach.
Tłumacze znają Irenę od lat, uwielbiają ją, zabiegają o jej uwagę i właściwie zbudowali sporą część
swojego zawodowego życia wokół jej twórczości. Wszystko działa zgodnie z tym dziwnym literackim
rytuałem do momentu, gdy Irena nagle znika.
Zamiast przerwać pracę i spokojnie zastanowić się, co właściwie się wydarzyło, grupa robi coś
znacznie bardziej rozsądnego: dalej tłumaczy, szuka Ireny, odkrywa jej sekrety i stopniowo
popada w coraz większą obsesję. Do gry wchodzą stare sympatie i antypatie, zazdrość,
zawodowa rywalizacja, różnice kulturowe i pytanie, ile tak naprawdę wiedzieli o osobie,
którą przez lata traktowali niemal jak literackie bóstwo.
Jennifer Croft sama jest tłumaczką, więc cała ta historia jest również sporą zabawą z tym,
czym właściwie jest przekład. Czy tłumacz tylko przenosi cudze słowa do innego języka?
Czy staje się współautorem? Co zostaje z pisarza, kiedy jego tekst zaczyna żyć w głowach
ośmiu innych osób? I kto właściwie ma prawo decydować, co autor „naprawdę chciał powiedzieć”?
Do tego mamy Puszczę Białowieską, zagadkę zniknięcia, trochę kryminału, trochę satyry,
sporo absurdu i grupę ludzi, których izolacja zdecydowanie nie czyni bardziej racjonalnymi.
Im dłużej Ireny nie ma, tym mocniej rozsypuje się świat zbudowany wokół jej osoby.
Będzie więc o języku, autorstwie, kulcie sławy i bardzo cienkiej granicy między zachwytem
a obsesją. A także o tym, czy poznanie autora naprawdę pomaga lepiej zrozumieć książkę —
czy może czasami najlepiej byłoby, gdyby autor po prostu zniknął. Dosłownie. 🍷📚
W cenie spotkania: kieliszek wina (białe, czerwone lub bezalkoholowe) oraz drobne przekąski.
💬 Czytasz z nami?
Dołącz do naszego Ala ma wino Bookclubu na Fable, gdzie dzielimy się wrażeniami, cytatami i kontynuujemy rozmowy także między spotkaniami.
👉
Dołącz do grupy Bookclubu na Fable
